Wormsy w akcji
Kto nie zna słynnego cyklu o robalach, którym w głowach tylko rakiety, pociski dalekiego zasięgu oraz inne równie przyjemne zabawki? Każdy, kto miał do czynienia z komputerowymi grami posmakował chociaż raz, jak to jest uderzyć z bazooki między oczy każdego robaka. To wspaniałe uczucie! Worms jest grą turową, każdy czeka na swoją kolej i patrzy, jak przeciwnik robi z jego drużyny sałatkę. Potem może się odegrać. Bardzo lubianą cechą w tej gry są nietypowe bronie, jakimi może się posługiwać każdy gracz. Oprócz typowego wojskowego uzbrojenia i wsparcia z powietrza napalmem lub nalotem samolotowym można też spróbować swoich sił w sterowaniu wybuchającą owcą, gołebiem czy - uwaga! - starszą panią. Bronie są pokręcona tak jak i sam pomysł gry, choć ten okazał się po latach strzałem w dziesiątkę, ponieważ sprzedaje się do tej pory (i jest ściągany z internetu, oczywiście). Jako minus można wyznaczyć ciągle te same zasady, które nie zmieniają się od lat. Ale być może to jest właśnie siłą Wormsów.